Co dalej z tak zwaną dobrą zmianą?

PiSKombinowali na Nowogrodzkiej, kombinowali, aż wykombinowali swoim wyborcom „rekonstrukcję” rządu. Bezpardonowo i na rympał wbrew woli większości własnego elektoratu odwołali premier Beatę Szydło. Nowym premierem został Mateusz Morawiecki. Człowiek jakby z innej bajki niż cała reszta. Chaos opanowany! – teraz można dalej kierować państwem w akompaniamencie wściekłego ryku „totalnej opozycji”. Wczoraj w Pałacu Prezydenckim odbyło się zaprzysiężenie „zrekonstruowanego” rządu. Jakie zmiany? Żadne! Oprócz zamiany miejscami premiera z wicepremierem skład personalny tzw. dobrej zmiany pozostał niezmieniony. Pisowska „rada plemienna” na czele z „wodzem” Jarosławem Kaczyńskim nie zmieniła nawet dwóch swoich najsłabszych „wojowników” – czyli ministrów Waszczykowskiego i Radziwiła. Wszystko starannie zaplanowane, zapowiedziane być może i nawet dobrze przemyślane. Inżynierowie tzw. dobrej zmiany dobrze wykonali swoje zadanie. Widać od razu, że łatwo nie było, bowiem musieli – „zmienić tak, żeby nic nie zmienić”.

» Read more