Marsz Niepodległości 2017

MN 2017Jak co roku w Warszawie odbył się Marsz Niepodległości – największa manifestacja patriotyczna w Europie gromadząca dziesiątki tysięcy uczestników. Swoją dumę z bycia Polakami wspólnie manifestowało ponad 60 tysięcy ludzi. Nie tylko środowiska nacjonalistyczne, prawicowe, antysystemowe, wolnościowe, pro–life, katolickie, kibicowskie i kombatanckie, lecz także zwyczajni obywatele (niezwiązani z polityką), rodziny z dziećmi, duchowni, ateiści, obcokrajowcy oraz każdy, kto tego dnia chciał zademonstrować swoją przynależność do polskiej wspólnoty narodowej. Praktycznie każda zorganizowana grupa manifestowała trochę inaczej, wznosiła inne hasła, niosła inne banery, a czasem nawet była inaczej ubrana, reszta uczestników indywidualnie, każdy po swojemu – jednak wszyscy razem. Pomimo kiepskiej pogody przy rondzie im. Romana Dmowskiego zebrał się gigantyczny tłum.

Z góry widać było morze biało-czerwonych flag, co jakiś czas odpalane były race i petardy. Na twarzach świętujących ludzi widać było radość i dumę. Ze wszystkich stron dało się wyczuć doniosłą atmosferę wyczekiwania. Uczestnicy słuchali patriotycznych utworów wykonywanych na żywo oraz przemówień zaproszonych gości. Zgromadzony tłum uroczyście odśpiewał hymn państwowy.

W końcu organizatorzy ogłosili oficjalne rozpoczęcie MN 2017 i biało-czerwoni dumnie pomaszerowali Alejami Jerozolimskimi w stronę Mostu Poniatowskiego. Po obu stronach kolumny marszu zebrała się spora liczba gapiów. Co chwila słychać było skandowane hasła, przyśpiewki oraz wybuchy petard. Pochód był cały czerwony od rac. W pobliżu ronda gen. Charles’a de Gaulle’a marsz próbowały zakłócić nazistowskie i antypolskie, środowiska finansowane z zagranicy jednak służby szybko uporały się z problemem.

Zarówno, jak i w poprzednich latach, tak również i tym razem Marsz Niepodległości stał się obiektem kłamliwych ataków ze strony antypolskich, lewicowo-liberalnych, lewackich pseudo–mediów (w tym zagranicznych) oraz zaprzyjaźnionych z nimi polityków. Tuż po rozpoczęciu marszu przez lewicowo-liberalne antymedia jak zwykle przelała się fala licznych manipulacji. Komuś nie spodobały się hasła, komuś transparenty, ktoś coś powiedział. Jeden widział faszystów, drugi rasistów a trzeci nazistów, kto wie, może ktoś widział nawet kosmitów. Nie ma żadnej pewności, że te kilka transparentów, plakatów czy haseł to nie była prowokacja. Każdy widział to, co chciał widzieć, a funkcjonariusze antypolskiego frontu lewackiego widzieli to, co im kazano.

Natomiast prawda jest taka, że była to piękna patriotyczna manifestacja.

Do zobaczenia za rok!

Marsz Niepodległości - 2017

Marsz Niepodległości – 2017

Łukasz O.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Podziel się!

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *